Menu
Wybierz kategorię
Strony informacyjne
Wyszukaj w katalogu
Dodaj firmę
Polecane firmy
Kawa i Herbata Szlachetnysmak.pl

Kawa i Herbata Szlachetnysmak.pl

Zielarskie przesądy i zabobony

Zielarskie przesądy i zabobony

Coraz częściej korzystamy z dobroczynnego działania różnego typu ziół. Wszak dla naszych przodków bardzo często były one jedynymi dostępnymi lekami. Przez pewien czas o pozytywnych właściwościach ziół jakby na chwilę zapomniano, teraz jednak przeżywają one swój renesans.

Warto jednak wiedzieć, co mawiało się na ich temat na przestrzeni wieków – niekiedy bowiem przypisywano im dziwne, niekiedy nawet zabawne właściwości. Zdarzało się, iż miały one coś wspólnego z rzeczywistością – lecz zdecydowanie nie jest to regułą. Sprawdźmy więc, co onedgaj się o ziołach mawiało i pisało:

W dawnych czasach ogromną popularnością cieszył się nasięźrzał pospolity. Młode panny zaszywały go w swoich spódnicach. Cel był bardzo prosty – zioło to miało przyciągnąć przystojnych kawalerów. Istniał jednak pogląd, iż rytuał zbierania owego specyfiku powinien być przeprowadzany wyłącznie wówczas, kiedy młoda dziewica była…naga.

Wiele osób nosiło z sobą (choćby w kieszeni ubrania) arcydzięgiel, nie rozstając się z nim nawet na krok. Dlaczego? Miał on bowiem chronić od wszelkich zaklęć czy uroków.

Niedaleko domów chętnie sadzono bukwicę. Miała ona bowiem tworzyć dla jego mieszkańców ochronę przed czarami.

Barwinek bardzo często nosiły przy sobie kobiety w ciąży – wierzyły bowiem, iż ma on silne działanie przeciwporonne.

W okresie średniowiecza Marcin Siennik wygłaszał chętnie i zapisywał swoje przemyślenia na temat ziół. Według niego przestęp biały miał chronić domostwo przed niepożądanym działaniem piorunów, konwalia majowa potrafiła wskrzesić konających, zaś koniopłoch łąkowy usuwał waśnie i gniewy. Twierdził także, że kokorniak podwojnikowy miał za zadanie odpędzenie wszelkich pokus pochodzących od szatana, natomiast bukwica lekarska strzegła dusz ludzkich przed złem.